„W całej powadze tego świata, nie zapominajcie o dziecięcej radości"
Czasem obraz nie jest tylko tym, co widać. Rodzi się pomiędzy oddechami, z napięcia między światłem a ciemnością.
To przestrzeń, która pulsuje, jakby Wszechświat przez chwilę przypomniał sobie o nas i wciągnął nas do środka swojego snu, do zabawy. W środku rytm życia, kolory emocji, drobne znaki, które pojawiają się, gdy pozwolimy, by ręka malowała szybciej niż myśl. Na zewnątrz - oddech, kosmiczny bezruch, granica, za którą wszystko znika w nieskończoności.Ktoś mi kiedyś napisał komentarz pod tym obrazem:
To przestrzeń, która pulsuje, jakby Wszechświat przez chwilę przypomniał sobie o nas i wciągnął nas do środka swojego snu, do zabawy. W środku rytm życia, kolory emocji, drobne znaki, które pojawiają się, gdy pozwolimy, by ręka malowała szybciej niż myśl. Na zewnątrz - oddech, kosmiczny bezruch, granica, za którą wszystko znika w nieskończoności.Ktoś mi kiedyś napisał komentarz pod tym obrazem:
"Nie wiem, czy to portal, mandala, czy tylko ślad chwilowego olśnienia. Wiem tylko, że kiedy patrzę w jego centrum, coś we mnie cichnie i coś innego zaczyna mówić i się uśmiechać ".
średnica 100 cm
akryl na płótnie
